Jerzy miał swoją tajemnicę, tajemnicę której strzegł. Mimo, iż na pierwszy rzut oka mógł wydać się jednostką rozrywkową i łatwo dostępną, to tak naprawdę nie było jego prawdziwe oblicze. Ta pierwsza maska znacznie ułatwiała mu życie, otwierała mu wiele drzwi, ale rzadko korzystał z tych przejść. Oczywiście, że czasem zdarzało mu się przejść na skróty, ale od zawsze najbardziej pociągały go labirynty. Jerzy miał swoje zasady i się ich mocno trzymał. I gdy się wydawało, że od nich odstępuje, tak naprawdę każde działanie było akceptowalnym dla niego samego odstępstwem od reguły. Czasem czuł się jak myśliwy, który wybiera swoją ofiarę, goni ją przez leśne gęstwiny dając jej wrażenie, że jest wolna. Chował się za drzewem, by w momencie, gdy ofiara czuła pewność, że zagrożenie minęło, oddać w jej kierunku ostateczny strzał.


Piękna jest ta piosenka. Pierwszy raz usłyszałam ją w Londynie, w pokoju Artura. Wtedy już było wiadomo, że wracam i nasza sześcioletnia historia właśnie znalazła swój finał. Mimo, iż nie odczuwałam z tego powodu tragedii bałam się, że będzie mi się właśnie z tym czasem kojarzyć. Zanim pojawiła się na polskim rynku muzycznym minęło trochę czasu i może dlatego odkryłam ją na nowo. Dźwięki w niej są tak dobrane, że łzy same cisną mi się do oczu, ale nie są to łzy smutku. Moje serce przepełnia wtedy coś niesamowicie pięknego, głębokiego i przyjemnego. Czuję się zakochana, choć nie wiem w kim. Z drugiej strony, tak podchodząc uczciwie do siebie samej, może jest to dla mnie tak głęboko poruszające, ponieważ jestem zakochana. Ale jak nastolatka, wystarczy mi rozmowa z nim, od czasu do czasu jego obraz czy dźwięk jego głosu.


Katarzyna wyjątkowo skróciła sobie drogę do domu. Źle się dziś czuła, jedyne czego chciała, to spokoju. Wróci do domu, weźmie ciepłą kąpiel i położy się do łóżka. Przedtem może jeszcze weźmie środki uspokajające. To, co wydarzyło się dzisiaj w biurze przerosło nawet jej spokój. A słynęła z tego, iż nie było chyba takiej rzeczy czy osoby, która mogłaby ją wyprowadzić z równowagi. To, co się stało, nie zmieni jej wizerunku, ale wiedziała, że ona sama zapłaci za to wysoką cenę. Była introwertyczką i większe stresy objawiały się niedomaganiem fizycznym. W najśmielszych obawach nie wyobraziła sobie nigdy tego wszystkiego, co miało miejsce kilka godzin temu. Te krzyki ludzi, ich widok ruszających się bez sensu w panice, krew pojawiająca się na ścianach, podłodze, meblach – to wszystko pozostawi na zawsze trwały ślad. I ona w środku tego wszystkiego, opanowana, rzeczowo wydająca rozkazy spanikowanym ludziom i udzielająca pierwszej pomocy poszkodowanym.


Obecnie stosunkowo często dzieją się różnego pokroju wypadki. Poczynając od  wypadków samochodowych kończąc na nagłej utracie przytomności czy różnego rodzaju napadach, wynikających ze złego trybu życia czy chorób na które cierpimy. Dlatego też w dzisiejszych czasach bardzo ważna są sprawne karetki pogotowia ratunkowego.