Dopada nas praktycznie o każdej porze roku, najczęściej w okresie jesienno – zimowym i na przedwiośniu. Lekceważyć grypy nie wolno. Co roku zbiera śmiertelne żniwo wśród chorych. Jest silną chorobą zakaźną, przenoszoną drogą kropelkową, a więc niezmiernie łatwo rozprzestrzeniająca się. Wystarczy, że pobędzie się w towarzystwie osób chorych, kichających, kaszlących, a już „złapiemy” wirusa. Należy dodać, że zarażenie następuje na 6 dni przed zachorowaniem, czyli jeszcze nie ma objawów grypy, a już wirus jest aktywny i choć nie jesteśmy tego świadomi – zarażamy. Zarażamy także do tygodnia po ustąpieniu objawów chorobowych. Grypę wywołuje wirus z rodziny Orthomyxoviridae.


Istnieje kilka rodzajów tańców. Każdy z nich jest inny i wymaga innych umiejętności. Taniec jest bardzo ważny w życiu człowieka, uspokaja, wycisza, bądź dodaje energii i działa jak dawka adrenaliny. Niektórzy bardzo mocno kochają taniec, zapisują się na różnego rodzaju kursy, szkolenia, niektórzy sami, a inni w parach. Tańczyć można na różne sposoby. Można tańczyć samemu, a można w parze z drugą osobą. Jest to wtedy tak zwany taniec towarzyski. Wyróżniamy tańce standardowe takie jak walc, samba, polonez, czy fokstrot. Wszystkie te sposoby tańczenia są inne , ale każdy z nich posiada swoich zagorzałych zwolenników.


Zebranie na szczęście nie trwało długo, wiceprezes przydzielił zadania na bieżący, rozpoczęty dopiero co tydzień i Jadwiga mogła umknąć do swego gabinetu. Jej zespół miał zająć się optymalizacją mieszanki stosowanej do produkcji ich sztandarowego wyrobu i Jadwiga zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji. Reklamacji wiele nie było, nie w tym rzecz – w dobie kryzysu zarząd po prostu postanowił zmniejszyć pewne koszty. Póki więc jeszcze miała dobrze wyposażoną lodówkę – skorzystała z jej zawartości i nalała sobie soku pomarańczowego. Tak ją pochłonęły myśli o podziale zadań w ramach swojego zespołu, że nie od razu zobaczyła kopertkę zwiastującą nową wiadomość w ich wewnętrznym, firmowym komunikatorze. Ciekawe, co się komuś przypomniało. Otworzyła wiadomość – była od Alberta.


Gdy stałam z Danielem i słuchałam, co ma mi do powiedzenia, Ty wyszedłeś z knajpki i stanąłeś obok mnie. Bardzo chciałam, byś mnie objął pokazując tym, że jestem Twoja. Chyba tego nie zrobiłeś, ale nie jestem pewna. Pamiętam tylko, że powiedziałeś coś takiego, że nie można mnie ani na chwilę spuścić z oka, czy puścić gdzieś samej, ponieważ od razu będą w pobliżu moi mężczyźni (z przeszłości tudzież potencjalni kolejni). Zazdrośnik z Ciebie. A dziś śniło mi się, że nie poszłam do pracy, ponieważ miałam jakieś szkolenie po południu. Ty tego nie wiedziałeś, więc zadzwoniłeś do mnie na prywatny numer. Miałeś jakąś służbową sprawę do mnie, więc powiedziałam, że mogę do Was zajechać w drodze na szkolenie.