Gdy stałam z Danielem i słuchałam, co ma mi do powiedzenia, Ty wyszedłeś z knajpki i stanąłeś obok mnie. Bardzo chciałam, byś mnie objął pokazując tym, że jestem Twoja. Chyba tego nie zrobiłeś, ale nie jestem pewna. Pamiętam tylko, że powiedziałeś coś takiego, że nie można mnie ani na chwilę spuścić z oka, czy puścić gdzieś samej, ponieważ od razu będą w pobliżu moi mężczyźni (z przeszłości tudzież potencjalni kolejni). Zazdrośnik z Ciebie. A dziś śniło mi się, że nie poszłam do pracy, ponieważ miałam jakieś szkolenie po południu. Ty tego nie wiedziałeś, więc zadzwoniłeś do mnie na prywatny numer. Miałeś jakąś służbową sprawę do mnie, więc powiedziałam, że mogę do Was zajechać w drodze na szkolenie.
Co zaproponowałam, to z przyjemnością uczyniłam. Pokazałeś mi, co chciałbyś, bym dla Ciebie przygotowała i były to bardzo poważne zagadnienia. Gdy tak rozmawialiśmy, dotykaliśmy się stopami pod stołem. Super. Miło Cię widzieć (i czuć) w taki sposób, gdy nie mam z Tobą żadnego kontaktu ze względu na wolne dni od pracy.
Tags : miłość, randka
Categories : Bez kategorii cze 15, 2009